Przejdź do treści

Studium przypadku · 2025 · województwo mazowieckie, powiat piasecznowski

Instalacja w 24 mieszkaniach, wykonana przed wylewkami, a nie po

Obiekt
Budowany blok wielorodzinny, 24 mieszkania, części wspólne
Rok
2025
Lokalizacja
województwo mazowieckie, powiat piasecznowski
Czas realizacji
19 miesięcy w etapach po 12 mieszkań, przełożonych na harmonogram budowy
Dwóch pracowników w kamizelkach odblaskowych na placu budowy przy taczce z piaskiem i łopatą, obok wykopu

Problem

Co było do zrobienia

Inwestor planował zlecić instalację osobno dla każdego lokalu, licząc na jednego elektryka i jedną ekipę po odbiorze budynku. Skutek z tamtych etapów: opóźnienie wykończenia kuchni i łazienek o kilka tygodni, bo ściany były gotowe, a punkty elektryczne nie. Najgorzej wychodziło przy mieszkaniach sprzedanych w stanie surowym.

Co zrobiliśmy

Zakres prac

Lista prac wykonanych, a nie lista możliwości. Kolejność jest zgodna z kolejnością na budowie.

  • Instalacja części wspólnych: klatki schodowe, korytarze, pomieszczenia techniczne, gniazda porządkowe
  • Rozprowadzenie w 24 mieszczaniach w stanie surowym, przed wylewkami
  • Wykonanie 74 punktów instalacyjnych w częściach prywatnych i 96 w częściach wspólnych
  • Zasilanie rozdzielni ogólnej budynku z przyłącza, rozdział na strefy
  • Przekazanie etapów generalnemu wykonawcy w tygodniu, w którym zmieniał się etap budowy
  • Oznaczenie obwodów w każdej mieszkaniu i przekazanie schematów

Decyzje, które podjęliśmy w trakcie

  • Krok 1

    Jeden harmonogram, jeden wykonawca

    Instalacja dostała numery etapów tożsame z etapami budowy. Nie było rozmów w stylu „a może się opóźni o dwa tygodnie”, bo harmonogram wyglądał tak samo u wszystkich.

  • Krok 2

    Kolizje rozwiązywane przed układaniem przewodów

    Przed każdą trasą przewodu sprawdzaliśmy przejścia przez stropy i ściany nośne razem z instalatorami innych branż. Trzy kolizje rozwiązaliśmy na etapie rysunku, a nie na budowie.

  • Krok 3

    Odbiór częściowy zamiast odbioru na koniec

    Po każdych 12 mieszkaniach powstawał protokół odbioru częściowego z pomiarami. Do czasu odbioru całego budynku nie było już czego poprawiać.

Efekt

Co się zmieniło, z liczbami

Każda liczba ma przypis. Tam, gdzie policzył ją zamawiający, jest to napisane wprost.

  • Opóźnienie etapu wykończeniowego w mieszkaniach

    z 3 tygodni do 5 dni

    Porównanie harmonogramu rzeczywistego z planowanym, zestawienie sporządzone przez kierownika budowy.

  • Reklamacje w 12 miesiącach po odbiorze (wszystkie z powłoki lakierniczej osprzętu)

    4 z 24 mieszkań

    Zestawienie zgłoszeń z serwisu wykonawcy domów; żadna reklamacja nie dotyczyła prac elektrycznych.

  • Przebieg instalacji udokumentowany na rzutach

    100% punktów

    Dokumentacja powykonawcza przekazana przed zawiadomieniem o zakończeniu budowy. Rzutów nie ma tylko tam, gdzie przewód idzie w bruzdzie wypełnionej tynkiem wykończeniowym.

Co było najtrudniejsze

Miejsce, w którym robota się nie udawała

Największe ryzyko było organizacyjne, nie techniczne: 24 mieszkania, 24 różne układy kuchni i łazienek, zmieniający się zespół wykończeniowy. Każda zmiana w trakcie budowy była dla nas zgłoszeniem do wyceny, nigdy pracą dodatkową „na szybko”.

„Różnica była widoczna nie w instalacji, tylko w harmonogramie. Zespół wykończeniowy dostał mieszkania z gotowymi punktami i nie wracał do tematu po raz trzeci. To dla nas było po prostu taniej.”
Kierownik działu technicznegoDeweloper, budownictwo mieszkaniowe

To była ta specjalizacja

Zakres, który pasuje do tego problemu

  • Rozprowadzenie instalacji elektrycznej w budynku

    Bruzdy, przewody, puszki i osprzęt w budynku jednorodzinnym i wielorodzinnym, etapami według harmonogramu budowy.

    Czas: od 4 do 9 tygodni w budynku jednorodzinnym; w wielorodzinnym etapami po 12–20 mieszkań.

Masz podobny problem?

Opisz obiekt i to, co chcesz zmienić. Jeśli mieliśmy do czynienia z podobnym, powiemy wprost i pokażemy studium. Jeśli nie, też powiemy — żebyś nie tracił czasu na wycenę i wizję.

Inne realizacje

Trzy różne problemy, ta sama ekipa