O marce
Tak, to jest nasza własna produkcja
Nie sprzedajemy pod własnym logo rzeczy, których sami nie zrobiliśmy. Nie odsprzedajemy hurtowo, bo nie mamy magazynu hurtowego. Nie prowadzimy dwóch marek i nie zmieniamy składu po cichu.

Zofia Lempert
ceramik i prowadząca sklep
Lepię na kole dziesięć lat. Zaczynałam od kubków na jarmarkach, a sklep z własnym katalogiem przestał być potrzebny przy pierwszych trzydziestu zamówieniach na miesiąc.
pracownia na obrzeżu miasta, w dawnej stolarni
Co robię
- Lepię i wypalam ceramikę — sama, partiami po kilkanaście sztuk.
- Mieszam i butelkuję kosmetyki w partiach po kilkadziesiąt sztuk.
- Nagrywam kurs i sama odpowiadam na zgłoszenia, bo nikt inny nie zna tych receptur.
Czego nie robię
- Nie sprzedaję pod swoim logo rzeczy, których sama nie robię — jeśli kiedyś coś dokładam od poddostawcy, nazwa firmy stoi na etykiecie.
- Nie prowadzę sklepu hurtowego. Zapytania hurtowe odbieram, ale w małej partii.
- Nie obiecuję efektów kosmetycznych. To produkty do używania, nie leczenie.
Produkcja
Co dokładnie robimy w każdym dziale
Trzy działy, trzy zupełnie różne procesy. Opis działu jest taki sam jak opis produktu — żeby klient nie musiał czytać dwóch różnych opisów tego samego kubka.
Ceramika
Kubki, imbierniki i misy. Leżą na kole garncarskim, schną na desce, wypal w piece elektrycznym. Partia to kilkanaście sztuk, nie więcej — tyle piece mieści i tyle da się oglądać przed wysyłką.
Zobacz produktyNaturalna pielęgnacja
Balsam, oliwka i serum. Mieszane w naczyniach kuchennych, butelkowane ręcznie, bez konserwantów. Dlatego trzymają się w lodówce i mają datę ważności, a nie „best before” na spodzie opakowania.
Zobacz produktyKursy i licencje
Siedem lekcji nagrywanych w tej samej pracowni. Program jest taki, jakbyś miał w niej swój stół — łącznie z błędami, których nie wycinam z nagrania.
Zobacz produktyWszystkich produktów w katalogu: 5. Jeśli któregoś brakuje, napisz — czasem dodaję partię, o której nikt jeszcze nie wie.
Opinie
Co mówią kupujący
„Kupiłam kubek „Czerń” z myślą, że będzie taki sam jak w katalogu. Jest jak na zdjęciu, tylko cięższy niż myślałam — na minus dobrze, bo nie chodzi mi za milimetr."
Marta, prowadzi małą kawiarnię
Zamówiła trzy kubki na wynos w listopadzie, wróciła po tygodniu z uwagą o dnie.
„Bursztynowe buteleczki przyszły zimne. Trzymałam je w lodówce, zgodnie z tym, co napisano na stronie, i starczyły na mniej więcej miesiąc."
Kasia, projektantka wnętrz
Brała zestaw „Trzy ambery” razem z kursem — dwa zamówienia, jedna dostawa.
„Kurs oglądałam w trzech kawałkach po pracy, po jednej lekcji na dzień. Pierwszy kubek wyszedł rożwiany. Piąty — taki, jakiego używam codziennie."
Piotr, programista
Kupił wariant z konsultacjami i skorzystał z dwóch z trzech.
Nie publikujemy gwiazdek ani średniej, dopóki nie zbieramy ocen strukturalnie w panelu. Średnia z trzech redakcyjnie wybranych cytatów to nie jest ocena klienta.